piątek, 18 września 2015

Nie wiem czy tu jeszcze zaglądasz, ale zaryzykuję. ^^

Nie wiem od czego zacząć..

Jestem teraz w ostatniej klasie liceum ale ciężko widze zdanie matury, ba klasy! Nie ucze sie, nie mam motywacji i czesto napady depresji ale nie chce pisac o negatywnych rzeczach bo nie piszemy nawet o dobrych. uwu

Mam teraz rude włosy z zielonymi i blond pasmami/kocówkami ale o dziwo nie wyglada to źle. Nie było to celowe- farbowalam jasnozielone włosy na rudo u fryzjera i kolor przebija z każdym myciem coraz bardziej. Takie jesienne barwy ;'')

Mam nadzieje, że Ci się układa w życiu i że jesteś szczęśliwa <3
Pamiętaj, że gdzieś na świecie jestem ja i bardzo Cie kocham ;3

Napisz!
<3

wtorek, 23 grudnia 2014

miłość partnerska jest za banalna

19ego ściagam aparat! Siostra mi tu ladnie pomalowala usta, ja sobie zawsze robilam do konca linie ust co mi nie pasuje
Ostatnie kilka dni upłyneły na niewyżytej twórczości niedoszłej artystki. 
Oto owoce mojej pracy
Tym razem nietypowo bo o kimś ci znanym
Cholera, troche tego dużo. 
Jak mówiłam niewyżyta wena spowodowana obejrzeniem przypadkowo filmu Angel z 2007 roku
Mam nadzieje, ze wywoła chociaż uśmiech politowania nad moimi wypocinami
zacznijmy od wiersza:

Pragnę pisać o pewnej pani
Co uśmiech na twarzy mi maluje
Jestem jak niedokończona lalka
Ona się mną opiekuje
Mimo, iż dzielą nas kilometry
Do nikogo takiej bliskosci nie czuje

dla osoby mi najdroższej.
dla Michii.

jak tylko ściągną mi aparat robie labret albo/i snake'a oraz septum
ciągle szukam tak jasnego podkladu zeby wygladac jak albinos, czyli tak naturalnie bardzo blado a nie jakbym sobie dala mąke na twarz(bo taki puder juz mialam a nie o to mi chodzi) wczoraj mi przyszedl zamowiony podklad mineralny sypki firmy lily lolo najjasniejszy porcelain- jest jasny jest bardzo bardzo jasnym BEŻEM czyli nie daje nic lepszego niz rimmel match perfection porcelain. Szukam dalej ;/


teraźniejszość nie ma dla mnie pozytywnych wspomnień
nawet najjaśniejszy beż wciąż będzie beżem
kolejna porcja niczego
marsz samotnych
senne ulice 
śpiące poduszki
żywe policzki
brudne łzy
mdłe światła
ona taka była
Anioł miała na imię
bladolica piękność śniąca o życiu
to wszystko jednak snem było, koszmarem
wróciła do swojego raju

(troche o mnie z nawiazaniem do filmu)




I znowu dedykowane dla Michii <3


Gdybym tylko mogła uczynić ją najszczęśliwszą
Niczego więcej bym nie pragnęła
Bo czuję, że bez niej nie było by mnie za to beze mnie ona by była

~

Gdyby wiedziała jak dużo jej zawdzięczam z pewnością by nie uwierzyła
I choć uważam, że żyje się tylko dla siebie bo to najpiękniejszy prezent
Bez niej żaden prezent nie ma jakiejkolwiek wartości





Czy ja tęsknię czy marzę pragnąc
Doświadczyłam tak mało, że nie wierzę gdy mówią mi, że życie to prawda
Czy ja zasypiam czy się budzę
W którym momencie zaczyna się rzeczywistość
Zupełnie jakby rzeczywistosc sama nie chciała żebym w nią uwierzyła
Gdy zasypiam albo raczej się budzę widzę potwory
Są duże, trochę podobne do tych z filmów ale zupełnie inne, nowe
Czasami widzę też nudne długie godziny jakby odliczanie do poranka, którym jest noc
Gdy machając nogą coś zabawnie przeskakuje mi w kolanie
Zastanawiam sie czy nie jestem lalką albo marionetką poruszaną przez te potwory ze snorzeczywistości

*

Czy cokolwiek jest prawdziwe
Czy uczucia są prawdziwe
Gdy osobę, którą kochaliśmy po paru latach możemy zamienić na inną
Czy do kogokolwiek będziemy czuli prawdziwie i tylko najbardziej
Gdy się kogoś wymienia, wymienia się w nieskończoność
Nie wierzę w miłość partnerską
To banalna śpiewka, szukanie sobie ambitnego celu w życiu
Jeśli kogoś się wymienia nie szanuje się żadnej z wybieranych
Inną jest miłość po prostu, czystą, bez zwodnych popedów ciała
Tylko chęć dzielenia z nią czasu, tylko miłość
Sama miłość w najczystszej postaci nieoczekująca niczego w zamian jest coś warta
Lecz nie mylić, nie jest to miłość do rodziny, na którą jesteśmy skazani
Miłością tą obdarzamy kogoś z poza jej kręgu i to jest ta, która zostaje na zawsze
Czy gotowi jesteśmy poświęcić wszystko by nie otrzymać nic

The End

<3

Zdajesz prawko?
Jak Ci poszły próbne egzaminy?
Co tam u Ciebie? ;D

P.S I love you ;*

czwartek, 4 grudnia 2014

Jestem jak kot ^_^

Hej :)

Na zdjęciach z Pragi wyglądasz jak chłopczyk <3

Wiem, że się rzadko odzywam, ale komputer to mój największy wróg.... strasznie lubię na nim siedzieć, ale nie chcę i nie mogę bo to marnuję mój czas, męczy mnie psychicznie i fizycznie, a niestety w moim wypadku jak zacznę coś robić na kompie to wciągam się tak bardzo, że pół dnia, jak nie cały, potrafię na nim siedzieć, szczególnie teraz jest to dla mnie ryzykowne, ponieważ nie mam pracy, cholernie tęsknie za tą pracą, tej satysfakcji z osiągnięć, tego zapełnionego planu dnia, ale nie mogę wrócić teraz do pracy bo muszę się uczyć na maturę.


O tyle dobrze, że dalej ćwiczę, patrz jak sobie brzuch wyrobiłam :D 



 strasznie mnie męczy ten brak pracy, same negatywy, już nawet wychodzić z domu mi się zbytnio nie chce, tylko szkoła, dom, szkoła, dom, i codzienna walka z samą sobą żeby nie siedzieć na kompie, który może spowodować że zacznę się użalać nad swoim życiem, które moim zdaniem jest fajne, ale jak tylko zacznę coś grać to będę siedziała non stop na kompie, bo od zawsze twierdziłam i będę twierdzić że świat wirtualny jest lepszy od realnego. Ale stwierdziłam że sama stworze w swoim życiu takie przeżycia, czuję się wtedy jak taki twórca swojej własnej gry, ale jak widać niekiedy uzależnienie bierze górę.


Trzeba się nie poddawać i wytrzymać to pół roku, starając się jak najlepiej ten czas wykorzystać :)

Zmuszam się do wychodzenia z domu, na szczęście gdy tylko uda mi się wyjść z domu, to potem bardzo dobrze się bawię :) Nauka trochę trudniej mi przychodzi, w tym roku to jest jednak wielka makabra, jak nauczyciele nas męczą! Rzuciłam palenie i wgl, staram się bawić nie tylko na imprach ale też tańcząc, gimnastykując się, i śpiewając. Niby mam ten moment słabość już od paru miesięcy, często mi mówią że kiepsko wyglądam, ale są momenty w których - jak to jeden kumpel powiedział - wyglądam na "szybszą", więc na pewno nie jest tak źle, wiadomo że bywają lepsze i gorsze dni, tymi lepszymi trzeba się cieszyć i z nich korzysta, a w tych gorszych dniach pokazać, że nawet w takich dnia nie damy się złamać, a gdy już te dni minął, cieszyć się że te złe dni były, bo czegoś nas nauczyły, staliśmy się mocniejsi! :)

3:30, more, more learn!! :v





A teraz wytłumaczenie, 
czemu jestem jak kot!!??



Nie byłam dzisiaj w szkole, bo jestem osłabiona, teraz pójdę do swojego chłopaka, on da mi piweczko i ciasteczka, położę mu się na kolanach, popatrzę kocimi oczkami na niego a on zacznie mnie głaskać, a ja będę mruczeć z zadowolenia <3



Pisz tam co tam :*
Love you :P

piątek, 21 listopada 2014

"prawdziwa, odkrywcza podróż nie polega na odkrywaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu"-Marcel Proust (było w filmie "kochałam Annabelle")





Od przyszlego roku szkolnego planuje miec edukacje domową. Będę przychodziła tylko do szkoły zdawać egzamin/y srodroczne albo klasyfikajacyjny. Oczywiście wole mieć dwa po semestrach niz caloroczny. Uznalam, ze tak wiecej sie naucze.To bardziej efektywne i komfortowe. Duzo czasu trace na dojazdy, w samej szkole nic sie nie ucze tylko dopiero to co w domu a marnuje czas od 5-16. Przerwy, zastepstwa, sprawdzanie obecnosci, odpytywanie, sprawdzanie zad dom, uciszanie klasy, Na wiekszosci lekcji itak nie mozna sie skoncentrowac.Jeszcze jak nauczyciel nie umie ciekawie tego przedstawić. Wracam pozno do domu, czesto zmeczona i glodna i ostatnia rzecza jaką chce jest nauka nie mówiąc juz o tym, że mam duzo innych rzeczy na glowie.

Chyba jestem małostkowa, czesto zamiast przyziemnych problemow przejmuja mnie raczej takie rzeczy jak wycinanie lasow

a wiatr łamie drzewa w okół mojego domu.
cisza jest tylko efektem chwilowego ogłuszenia eksplozją
uzasadnioną odmową posłuszeństwa przez uszy.
to tak jak przy silnym uderzeniu w głowe
czas staje w miejscu na kilka sekund
do póki purpurą nie splamisz kołnierzy.

ladna romantyczna piosenka z filmu kochałam Annabelle


oraz no doubt-it's my life ;')


"pamiętaj aby nigdy się nie poddać. możesz podupadać wiele razy, to naturalne, ale nigdy nie pozwól sobie upaść na ziemię i nie wstać, to będzie hańba. najgorsze, co można zrobić to upaść i nie próbować wstać. człowieka można złamać, ale nie da się go pokonać. życie jest ciężkie, co nie? często kopie po mordzie, ale idź przez nie dumnie, z uniesioną głową. chociaż.. nie, nie.. to ludzie często wbijają nam nóż w plecy. pieprzeni egoiści, ale przecież każdy z nas jest takim egoistą. zdrowy egoizm jest w życiu potrzebny, pamietaj. Ale ufaj ludziom i nie uciekaj od nich. Pamiętaj, wszystko z dystansem. daj się poznawać, ale poznawać naprawdę, taką jaką jesteś, nawet gdyby ktoś miał Cię przez to nie polubić. Lecz tylko tym, którzy na to naprawdę zasłużą. szukaj ludzi wartych uwagi, nie lgnij do każdego, kogoś bez wartości. bądź sobą. bądź nadal tą delikatną kobietą, którą jesteś teraz, bo to czyni Cię wyjątkową, pokazuj nadal, że zwracasz uwagę na rzeczy pozornie niewidoczne. nie bój się iść przez życie i popełniać błędów. nie bądź na siebie zła, gdy coś Ci nie wyjdzie. pamiętaj, że najwięcej radości, szczęścia i nauki otacza Cię właśnie teraz. teraz właśnie poznajesz życie. zawsze stawiaj sobie cele nie do osiągnięcia, bo jeśli będziesz sobie stawiała cele, które łatwo osiągnąć szybko znudzisz się dążeniem do tego. wciąż szukaj wrażeń, ale znajduj je także w przeciętnych rzeczach. zaskakuj."



Odezwij sie.


I love you <3

środa, 12 listopada 2014

Chcę sprawiać szczęście szczególnym jednostką. Jak cie uszczęśliwić?

Mam nadzieje, że mnie rozpoznasz ;d
Praga

Praga

Marianówska, "złodziejska ścieżka"

Marianówka, "złodziejska ścieżka"
Jakbyś jednak nie rozpoznała to ja oczywiście w creepersach i glanach.

2dni temu pierwszy raz sama jechalam samochodem, Co prawda po jakimś polu, nie po ulicy ale sama :D juz z grubsza ogarnelam jak sie jezdzi :') dużym, terenowym suzuki wujka


dzisiaj byłam z klasą w planetarium w Chorzowie. Właściwie to w Katowicach. Już tam byłam wcześniej w gim ale mimo to fajnie bylo ;D
Najbardziej podoba mi sie jak robią zupełnie ciemne, czarne niebo z tymi wszystkimi jasnymi gwiazdami, niesamowity widok, a potem jeszcze jak sie one poruszają po niebie na przestrzeni czasu *.*

Napisałam wiersz (rymowany) na konkurs literacki na temat "Pudełko z widokiem na.."


Pudełko z widokiem na…

Na spodzie antracytowego pudełka
Spoczywa niezwykła, biała perełka
Jej blade lice skrywa małe tajemnice
Jak gwiazda lśniła chciałoby się rzec
Gdy na palcu była niegdyś w blasku świec
Nosicielka nigdy się z nią nie rozstawała
Na różnych balach, przyjęciach bywała
Zachwycała oczy wielu na uroczystym weselu
Serenady w jej kierunku śpiewali
Ludzie statusem duzi i mali
Przeżyła niestety także smutne chwile
Widziała krwią obryzgane żonkile
Smutne twarze dzieci, błoto mieszające się ze łzami
okrucieństwa, które żołnierze musieli wykonać pod rozkazami
w końcu zabrały ją brudne ręce wroga
mimo, iż walczyła dzielnie, towarzyszyła jej trwoga
podawana z rąk do rąk, gdy to wszystko się skończyło
poczęła być pamiątką po jednej z wielu, których życie nic nie znaczyło

Doszła część mojego zamówienia. Bb cream i wcierka do wlosow jakas koreanska badz japonska z jakis naturalnych skladnikow chyba na geste wlosy, po dluzszym stosowaniu ponoc sa dobre efekty, jeszcze taki szampon tez zamowie, ma dojsc jeszcze krem bielący skóre (jako kosmetyk,chwilowy.  efekt do 1 mycia) chociaz..czytalam ze po dlugotrwalym stosowaniu moze lekko rozjasnic, co jeszcze..spray/toner do wlosow bialy i tusz do rzes bialy, soczewki 16,2mm szare

Co tam? ;D
 Nadal chcesz ze mna mieszkac? :>

P.s. I love you <3

środa, 5 listopada 2014




Hej <3

Wycieczka.. Praga bardzo ładna. Jednak to wszystko co moge dobrego o tej wycieczce powiedzieć.  Jedna dziewczyna okazala sie byc zupelnie inna niz myslalam o niej do tej pory. 


Chciałabym pojechać do Arktyki :'D 
Na max.tydzień jachtem (nic większego tam nie dopływa) oraz takim wielkim liniowcem pasażerskim tego typu jak był w titanic'u np. RMS Queen Mary a to juz nie wazne gdzie, chcialabym poznać tam kogos na pokladzie. Można tam spotkać ludzi z bardzo różnych środowisk w jednym miejscu, moze być ciekawie.




Zamówiłam dużo rzeczy, na razie doszła tylko kaseta z muzyką z the crow.
Muszę jeszcze kupić walkmana ;'D

Muszę sie zabrać bardziej serio za szukanie pracy, na razie nic nie robie w tym kierunku. Głownie przez to ze mam duzo nauki, z 3 przedmiotow na razie nie zdaje. 

Nie pamietam kiedy ostatnio mialam duzo energii. Przez to, ze te dni wygladaja podobnie. Jestem tym zmeczona. Czekam tylko na wakacje.

Ostatnio sporo pisze. Opowiadania, wiersze. Biore udzial w 2 konkursach literackich. Najbardziej mnie wkurzaja te limity; jak mam cos napisac do 250slow. Raz tak a raz min.3tys slow. W rezultacie w tym 2 przypadku kończę za szybko. Nie uwazam, ze mam talent. Mam wene to pisze i mam wyjebane czy mam do tego talent czy nie.

Nie do życia jestem ostatnio, piszę tą notkę przez 3dni ;-;

Nie wiem co musze zrobic, zeby miec wiecej energii, na wakacjach z pewnością jest inaczej

Właśnie skończyłam oglądać film z Marilyn Monroe "Książę i aktoreczka" ;"D
Uwielbiam ją oglądać,


Ps. I love you <3

poniedziałek, 3 listopada 2014

Jak Marilyn Monroe


Chciałoby się być jak Marilyn Monroe, może nie być taka jak ona, ale posiadać takie same podejście. Robienie czego się chce, nie bać się negatywnych skutków. W sumie mam takie podejście, ale bardzo często nie myślę co robię i sama potem żałuję tego co zrobiłam. Ale najważniejsze są starania aby udoskonalać siebie coraz bardziej tak jak się tego chce.

Ostatnio Daniel mi powiedział, że wydoroślałam, nie tylko on.... wiele osób mi to powiedziało. Nie ma co sie dziwić, zostałam przygnieciona do muru, musiałam w końcu otworzyć oczy chociaż tego nie chciałam. Byłam jak taka imprezowiczka, która chciała żyć dniem dzisiejszym, nie myśląc o jutrze. Nie jest to takie fajne jakby sie to wydawało. Lepiej żyć tak jakby każdy dzień był dniem w którym robimy jeden krok w przód, uczymy się czegoś nowego! Żyć nie myśląc o jutrze jest złym spostrzeżeniem, nie osiągamy nic takim podejściem prócz następnej imprezy, kaca, plotek z koleżankami i zrobienia czegoś za co potem jest nam wstyd.Nie chciałam dorastać, i nadal korzystam z bycia dziecinnym jeśli tylko mam na to szanse, ale uciekać przed cierpieniem cały czas się nie da.






Nie popieram do końca Marilyn Monroe, ma rację że piękno jest wspaniałe, i trzeba je pokazywać, ale ja mam może zbyt duży szacunek do swojego ciała :D





Prócz tego to muszę ci sie pochwalić, że coraz bardziej mam pozytywne podejście do wszystkiego. Teraz już wiem że trzeba jednego dnia człowieka doprowadzić do płaczu, uświadomić go o swoich błędach, aby następnego dnia mógł żyć szczęśliwiej niż żył dotychczas. Ja tego doświadczyłam, nigdy nie wylałam tyle łez w ciągu jednego dnia, może nie nigdy ale dawno.


Trzeba wiedzieć że jakby źle nie było, to inni mają gorzej więc na pewno z kiepskiej sytuacji uda nam się wyjść tylko trzeba nam się ogarnąć i ogarnąć całą tą sytuacje a nie użalać się nad sobą.



No i chyba tyle, Opowiadaj jak było na wycieczce i czy coś się u ciecie zmieniło? :D

Ps. I love you :*