piątek, 14 marca 2014

tylko świnie siedzą w kinie


Dzisiaj byłam w kinie na "kamienie na szaniec".
Popłakałam się jak Rudy umarł >.> no i potem jeszcze raz jak Alek płakał.
Naprawdę świetny film. Mi sie bardzo podobał, polecam.
Wzruszający, aktorzy ładni, muzyka mi się też podobała, generalnie to wszystko mi się podobało.


Doszłam do wniosku, że chciałabym żeby się coś działo, jakaś wojna, atak zombie czy coś, ale potem stwierdziłam że nie bo przecież umierają niewinni ludzie. Ale coś mogłoby się dziać. Teraz ludzie mają takie dziecinne problemy (trochę uogólniam), przejmują się głupotami, stroją się żeby się innym pokazać jakie markowe ciuchy maja, stawiają wygląd nad charakterem człowieka, ich całym życiem jest fb (tak, niestety przyszło mi żyć u boku takich ludzi w mojej klasie i generalnie szkole). Brakuje tutaj prawdziwego życia, emocji, akcji, czegoś prawdziwego.

Po tym filmie jeszcze bardziej chcę dołączyć do harcerstwa. Nigdy nie byłam, nie wiem jak to jest. Obecnie na zajęcia teatralne nie chodzę (od dzisiaj) gdyż moja matka nie chce ich opłacić za to, że wagarowałam.


No u mnie tyle. Trzymaj się tam Michii
<3

Kyou.

1 komentarz:

  1. W ogóle jak można powiedzieć, że chciałoby się, żeby była wojna?!
    Wszystkim łatwo gadać jak siedzą w domach i mają dom nad głową i pełną lodówkę: (..) Gdyby była wojna stałabym w pierwszym rzędzie w walce przeciwko wrogowi" jak złudne jest takie odczucie. Nigdy nie możemy być pewni jak postąpimy w sytuacji kryzysowej, zagrażającej naszemu życiu..
    Zakładam, że to co jest powyżej wynikło z czystej niewiedzy i ignorancji.

    OdpowiedzUsuń