poniedziałek, 24 lutego 2014

Problem in my life? This is normal ! (y)

Dodaję na szybko bloga, bo zaraz chce iść spać i przyzwyczaić się znowu do normalnego trybu, bo przez to imprezowanie wgl nie śpię w nocy a w dzień chodzę jak trup xD A bardzo bym chciała żeby Kyou wiedziała że dalej o niej pamiętam. Nie mamy wgl dla siebie czasu, ostatnio nasze rozmowy ograniczają się do napisaniu każda po trzy zdania i koniec..... Albo mnie nie ma na fejsie albo jej, a ja (jak zwykle marudna i leniwa) Nienawidzę długo rozmawiać przez telefon, ale chyba muszę zacząć się nauczyć jeśli chce dalej trzymać dobry kontakt z Kyou :3

Totoro Totoro xD
Czytam 50 twarzy grey'a! Okropnie w ciągła mnie ta książka :O Nie wiedziałam że wgl można takiego typu rzeczy robić, podoba mi się to <3 Jeszcze dużo przede mną nauki haha :P

A i tak, mam postanowienie - Koniec z niewinnością! Dwa podejścia (trzy przez całe życie) do tego żeby mnie zgwałci w ciągu jednego weekendu, sprawiło że chodzę z scyzorykiem w torebce i gdy siedzę z nie ufnymi mi ludźmi to się już tak nie przymilam. Uwielbiam swoją niewinność, chcę żyć ze świadomością że każdy ma w sobie coś dobrego ale nie będę za to płacić swoją psychiką a na pewno nie swoim dziewictwem, kurwa!


sobota, 22 lutego 2014

sto lat Michi!!!!

Ten tydzień był wyjątkowy, magiczny. 
Szkoda, że już się skończyły warsztaty teatralne.
"Ale to już było i nie wróci więcej. I choć tyle się zdarzyło to do przodu."

 

Ten tydzień w końcu też trzeba jakoś fajnie spędzić.
 Będę projektować, szyć i oglądać BBC Sherlock Holms.
Raz w tyg próby w kabarecie "słodkie babeczki".
 Wystawiamy musical z Chicago "cell block tango".
Występ końcowy będzie gdzieś w maju albo czerwcu.




czwartek, 20 lutego 2014

18 Urodzinki



Jutro moje 18 urodziny a pojutrze przyjęcie urodzinowe, jakoś tego nie czuję, tych urodzin, nie czuję żadnej satysfakcji czy zestresowania czy dobrze spędzę te urodziny, raczej w sumie czuję się coraz bardziej zmęczona, po prostu nic mi się nie chcę i wszystko coraz bardziej negatywnie widzę :< Nie zależy mi chyba na tych osiemnastych urodzinach, ale co taam! przynajmniej będzie powód do picia :D A miałam odstawić alkohol.... Od razu po moim przyjęciu urodzinowym (po północy) idę do koleżanki która też ma tego samego dnia imprezę, już kupiony mam prezent i mam nadzieję że nie będzie źle, że chociaż nie mam chęci do imprezowania to jednak uda mi się sprawić żeby ten dzień był pozytywnie niezapomniany :3

Z czym mi się kojarzy posiadaniem osiemnastu lat?
Z odpowiedzialnością, z pracą i własnymi decyzjami. trudny będzie ten początek ale może uda mi się znaleźć w wieku dorosłym jakieś pozytywne strony, niż tylko to że można kupować alkohol .

Cieszę się że Kyou tak dobrze bawi się w ferie, nawet nie wie jak bardzo się cieszę że spodobały jej się Warsztaty Teatralne <3

Ostatnio piję baaardzo dużo kawy, uzależniłam się od niej <3 
 
Rozkminiłam moich psychofanów i tak się zastanawiam - dlaczego ja?? o.O I stwierdziłam że nie mają nic lepszego do roboty jak mnie prześladować (y)
A tak po za tym to moim ostatnim rozmyślaniem to na temat "Miłości", chodzę i sobie myślę, dlaczego nie mam chłopaka, dlaczego NIE CHCĘ mieć chłopaka i każdego odrzucam. No i stwierdziłam że to nie tak że nie chcę mieć chłopaka, że im nawet nie daję szansy tylko po prostu nie spotkałam jeszcze faceta który by mi się spodobał tak bardzo żebym mogła stwierdzić że coś do niego czuję więcej niż ah to wspaniałe zakochanie. W sumie to może mój były (jedyny chłopak jego miałam), do dziś często mi za nim tęskno no ale nic nie trwa wiecznie, szczególnie moja głupota. 
Nasz związek to był jeden wielki spontan, pierwszy raz się z kimś tak dobrze dogadywałam. Pierwszy raz go zobaczyłam na warsztatach teatralnych i było widać że jest ufnym facetem i że można na niego liczyć. A poznałam go rok później :P Na imprezie (tego samego dnia co się poznaliśmy) bawiliśmy się tak dobrze że o godzinie 3-4 w nocy stwierdziliśmy że zaczniemy ze sobą chodzić. Granica głupoty i bezmyślności bo potem już były tylko same przykrości i niedogadania. Dlatego z tym skończyłam i nie czuję się z tym źle ale niekiedy mam ochotę żeby wrócić do tego związku bo razem z tym nieszczęściem były też dobre chwile. 

"To tak, jakbyś krzyczał,
ale nikt Cię nie słyszy.
Czujesz się zawstydzony,
że ktoś może być tak ważny,
że bez niego jesteś nikim.
Nikt nigdy nie zrozumie, jak bardzo to boli.
Czujesz się tak beznadziejnie,
ale nic nie może Cię ocalić.
A kiedy jest już po wszystkim,
niemal pragniesz, żeby te wszystkie złe rzeczy powróciły,
bo razem z nimi przyjdą też dobre."
 



wtorek, 18 lutego 2014

dzieciństwo Kyou w Iwoniczu

   Witam kochani <3
Chodzę na warsztaty teatralne w 1 tyg ferii. Tak bardzo mi się to spodobało, że muszę się zapisać na zajęcia teatralne w ciągu roku. Chcę również występować w kabarecie "słodkie babeczki" o którym niedawno się dowiedziałam. Jest od niedawna, nie ma chyba nawet strony internetowej. Jak będę wiedziała więcej to napiszę szczegóły. 

Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą!


Trochę zdjęć z mojego dzieciństwa w Iwoniczu, żeby Michii mogła sobie wyobrazić jak tam jest. Mam nadzieję, że pojedziemy tam razem w te wakacje.






Spokojnie, nie siedziałam całym ciężarem ciała na psie. Udawałam, że to koń ale nie robiłam jej przy tym krzywdy ;d 

Cya!!


czwartek, 13 lutego 2014

Looooong Weekend~!

 Siema~nos!
Stwierdzam że nienawidzę mieć ferii zimowych. To znaczy, to nie tak że nie lubię mieć wolnego, po prostu nie lubię nic nie robić, a tak właśnie jest teraz, i to jest straszne! Są moim zdaniem za długie, pierwsze dni spoko, ale nie mam co się cieszyć jeśli nie stać mnie na żadne wyjazdy, nie lubi się chodzić do barów a twoja mama nie zgadza się na żaden wyjazd bo jest ZIMA! I nawet gdyby nie to, to pewnie bym się sprzeciwiła czy coś ale pogoda okropnie mną manipuluje, a zima i ta ponurość sprawia że na serio nie chce mi się czegokolwiek, nawet wstawania z łóżka (co przez ferie jest dla mnie strasznie trudne szczególnie w ostatnich paru dniach), potem niby ćwiczę, sprzątam, wygłupiam się z siostrą, przejdę się na spacer, odwiedzę znajomych itp ale siedzenie w domu nigdy dobrze na mnie nie działało. Ten czas na przemyślenia niektórych spraw sprawia że przypominam i uświadamiam sobie dużo przykrych rzeczy którymi nie warto się przejmować ale jednak sprawiają w takich momentach wielki mętlik w głowie -_- Jakby była szkoła to bym była zmuszona wstać i na dzień dobrym bym spotkała znajomych i od razu by się mi poprawił humor :D Albo poszlibyśmy wszyscy razem na wagary <3

Jay Z - Somewhere In America Remix



 Dzisiaj moja siostra wyjechała do Azji SAMA! boziu, zastanawiam się jak wielkiego ma stresa, niby też bym się tam przejechała ale sama też bym pewnie srała w gacie. Ale myślę że jak się rozkręci to będzie tam się napewno dobrze bawiła. Jutro jak się obudzę, ona już będzie w Malezji Graaah Jaram się :D

Trzymam kciuki!

środa, 12 lutego 2014

I wanna be loved by you~


Miałam dzisiaj dzisiaj bardzo dziwny sen. Byłam na ulicy w jakimś mieście i widziałam wybuch bomby atomowej w oddali tego charakterystycznego "grzyba". Wszyscy wpadli w panikę i zaczęli uciekać, zrobił się korek wszyscy chcieli opuścić miasto, była jakaś powódź jeszcze a ja próbowałam ratować kogo byłam w stanie z tej powodzi. Naprawdę dziwny sen. Aż musiałam poczytać w senniku co według nich to oznacza. Napisali, że to zakończenie jakiegoś etapu w życiu, że uznam, że pora zamknąć niektóre rozdziały w moim życiu, że coś się w moim życiu skończy, wydarzy się coś nieoczekiwanego.

"szczęście jest gdy myjemy naczynia nie dlatego,że są brudne tylko dla samego mycia naczyń"


w skrócie przebieg mojego dzisiejszego dnia
  • kanary w tramwaju, na szczęście miałam bilet
  • siedzenie na półdupku w tramwaju gdyż grubas tak się rozłożył i nic sobie nie robił z mojej obecności 
  • nudna szkoła, 
  • chłopak z 3kl wygląda jak ten Pattinson ze zmierzchu, 
  • uczenie się japońskiego i angielskiego, 
  • facet w tramwaju miał zajebiste, zgrabne, szczupłe nogi i miał czarne legginsy, ładne buty, płaszcz, torbę na ramię czarną ale taka męską, wyglądał jak model normalnie
  • 110 przysiadów 
  • moje próby śpiewu i tańca w domu
  • pieczenie ciasta "kopiec kreta"
  • sprzątanie kuchni po pieczeniu ciasta
  • robienie ściąg na jutrzejszy spr z gegry i przeglądanie bezlitosne.pl
To tyle na dzisiaj. Dziękuję za uwagę ^ ^  Cyaa~

poniedziałek, 10 lutego 2014

Takie tam moje przemyślenia xD

Fajnie byłoby pojechać z Michii do Japonii na mies ;3 Droga impreza ale może zarobimy xDD
W ogóle fajnie jakbyśmy mieszkały razem, grały w gry, chodziły na imprezy, jadły pyszne niezdrowe rzeczy między posiłkami, ja bym gotowała i robiła słodkie desery a Michii by sprzątała xD (pomagałabym jej)  ;3 i jeszcze te podróże, żyć nie umierać po prostu *.*

Michii szukaj tej pracy i przyjeżdżaj~ <3


Everything sweet ^ ^


Hejka. Chciałabym iść na ten tomorrowland z Michii ;D mam nadzieję, że pojedziemy !

Dzisiaj robię 100 przysiadów ;o 

Muszę zrobić takie słodkie desery, muffinkki itd jak te ze zdjęć. W nast tyg już farbuje włosy na miedziany taki, rudy kolor.. tylko zalatwie kase ;3



Byłam dzisiaj w hali stulecia na debacie i rozstrzygnięciu konkursów : klasomówczego i fotoreportażu "prawa człowieka nie są nam dane raz na zawsze".Był m.in. prezydent Wrocławia Rafał Dudkiewicz. Później był koncert zespołu Berthel grający reggae ale trochę słabi byli xD nwm mi i moim znajomym się nie podobało. Generalnie prawie wszyscy wyszli ;d  W ogóle to to było źle zorganizowane wszystko.Przed rozdaniem voucherów o wartości 200zl osobom które się zakwalifikowały do kolejnego etapu w tym konkursie był koncert jakby to już było zakończenie i wszyscy sobie poszli, musieli tylko zostać Ci, którzy mieli odebrać te vouchery i np. ja- osoba towarzysząca (później ze znajomą miałam iść do maka) A tak ogólnie to nie oszukujmy się.. nudne to było.
P.S Ten Dudkiewicz ma okropne wory pod oczami ;O masakra jak się patrzy .Wiem, że może ma swoje lata itd ale kaleczy tym widokiem ;-;

niedziela, 9 lutego 2014

Fit and Party


FIT
"żeby wyglądać jak kociak trzeba się najpierw spocić jak świnka"

Boże jaka w tedy byłam gruba.... nie było tak źle, ale jednak xD Jak oglądam zdjęcia z starych sesji zdjęciowych to mam niekiedy niezły ubaw. W każdym bądź razie, nie pisze tego posta żeby marudzić o swój stary wygląd >.< Raczej po to żeby popisać o ćwiczeniach itp itd. Dopiero zaczynam, ćwiczę od miesiąca jak nie mniej, od dwóch miesięcy ćwiczę rozciąganie a jakoś dłużej niż po miesiącu zaczęło mnie to tak wciągać że zaczęłam też robić inne ćwiczenia :3 w tym momencie stoję na 
  • 110 przysiadów
  • 95 brzuszków 
  • 20 pompek
  • 1,5h rozciągania
Do tego ćwiczę taniec brzucha i tyłka :D
 No i powiem szczerze że tęskno mi było za tymi ćwiczeniami. W pierwszej klasie liceum też miałam na to wielką manię ale niezbyt dobrze ogarniałam całą tą sprawę z dietą itp wygładzałam się i za bardzo byłam ogólnie skupiona nad tym wszystkim, jeśli raz dziennie nie pobiegałam co najmniej przez 15 minut to popadałam w straszną depresje -_- to sprawiło mi wiele nieprzyjemności i od wakacji do teraz wgl nie ćwiczyłam :< 
To pomogło mi poukładać w główce, i to nie znaczy że się opierniczałam, wręcz przeciwnie, zaczęłam się tak udzielać w swoim życiu jak nigdy wcześniej, życie zaczęło być dla mnie taką przyjemnością że stało się normalnością wychodzenie o 7 rano z domu i powrót dopiero o 23, ale teraz już tak nie robię,w tym momencie mam jeszcze bardziej poukładane w głowie i zaczęłam też dbać o moją mamę i ogólnie rodzinę. Czuję się jakbym naprawdę zmądrzała w ciągu tego jednego roku pełnego depresji i przemyśleń jaki miałam w całej pierwszej klasie liceum. 
Można powiedzieć że w tym momencie nad wszystkim panuje, nie skupiam się tylko i wyłącznie na ćwiczeniach, ogólnie nie sprawdzam czy przytyłam, czy wyglądam źle, bo nie robię tego dokładnie dla dobrego wyglądu, w większej mierze moim celem jest po prostu dobre samopoczucie, sprawia mi to przyjemność i robię to dla zabawy xD Nie trzymam żadnych diet, jem w tedy kiedy stwierdzę że chce sobie coś zjeść.

Środek zimy LUTY a czuję się jakby już wiosna nas odwiedziła :D


Piszę dzisiaj o sporcie bo przez przypadek znalazłam bloga jakiejś dziewczyny która ma na to wielką manie, ale panuje nad tym, po prostu najwidoczniej lubi to bardziej niż ja o.O Napisała coś o bieganiu i przeczytałam jakie są tego zalety, zastanawiam się czy nie zacząć znowu biegać ale chyba na razie sobie odpuszczę, chociaż przydałoby się polepszyć sobie kondycje :3

Jakie są zalety biegania?
  1. To najłatwiejszy sposób, by zrzucić zbędne kilogramy. Bieganie spala więcej kalorii niż jazda na rowerze, rolkach czy pływanie.
  2. Nie wymaga dużych nakładów finansowych. Jedyne co jest nam potrzebne to buty i zwykły dres.
  3. Wzmacnia ścięgna i mięśnie, ale również serce.
  4. Poprawia kondycję. W krótkim czasie można zauważyć pierwsze efekty.
  5. Wysmukla i przede wszystkim ujędrnia ciało. 
  6. Obniża poziom cholesterolu.
  7. Działa antystresowo i antydepresyjnie. Poprawia samopoczucie i humor. Sprawia, że jesteśmy bardziej pewni siebie. 
 Niesamowicie zachęca do biegania :3 Ale siódmy punkt to aż nadto prawda, to tak uzależnia że aż u mnie się skończyło depresją jeśli nie pobiegałam aby dodać sobie tej pewności siebie. Więc warto uważać na to kiedy zaczynamy się od czegoś uzależniać.

 
Ps. Cieszę się że Kyou ćwiczy razem ze mną, fajnie mieć kogoś z kim można się powymieniać zdaniami na dany temat <3




PARTY
Zmieniając temat to jaramy się z moją Koleżanką baaardzo, ale to baaardzo sławną imprezą - "TOMORROWLAND!"

My Party Friend <3

 Chce tam iść, dokładnie to polecieć... :D Zaczynają nam się już nudzić kluby typu gregory, pomarańcza itp itd :D Trzeba nam jakiegoś porządnego festiwalu gdzie się wytańczymy jak szalone. Wezmę ze sobą Kyou i będziemy szaleć na całego *.* Uwielbiam remix'y i innego tego typu nuty, może Kyou nie lubi ale napewno ją przekonam do tego typu imprez >.<  Następny cel - TOMORROWLAND!