czwartek, 20 lutego 2014

18 Urodzinki



Jutro moje 18 urodziny a pojutrze przyjęcie urodzinowe, jakoś tego nie czuję, tych urodzin, nie czuję żadnej satysfakcji czy zestresowania czy dobrze spędzę te urodziny, raczej w sumie czuję się coraz bardziej zmęczona, po prostu nic mi się nie chcę i wszystko coraz bardziej negatywnie widzę :< Nie zależy mi chyba na tych osiemnastych urodzinach, ale co taam! przynajmniej będzie powód do picia :D A miałam odstawić alkohol.... Od razu po moim przyjęciu urodzinowym (po północy) idę do koleżanki która też ma tego samego dnia imprezę, już kupiony mam prezent i mam nadzieję że nie będzie źle, że chociaż nie mam chęci do imprezowania to jednak uda mi się sprawić żeby ten dzień był pozytywnie niezapomniany :3

Z czym mi się kojarzy posiadaniem osiemnastu lat?
Z odpowiedzialnością, z pracą i własnymi decyzjami. trudny będzie ten początek ale może uda mi się znaleźć w wieku dorosłym jakieś pozytywne strony, niż tylko to że można kupować alkohol .

Cieszę się że Kyou tak dobrze bawi się w ferie, nawet nie wie jak bardzo się cieszę że spodobały jej się Warsztaty Teatralne <3

Ostatnio piję baaardzo dużo kawy, uzależniłam się od niej <3 
 
Rozkminiłam moich psychofanów i tak się zastanawiam - dlaczego ja?? o.O I stwierdziłam że nie mają nic lepszego do roboty jak mnie prześladować (y)
A tak po za tym to moim ostatnim rozmyślaniem to na temat "Miłości", chodzę i sobie myślę, dlaczego nie mam chłopaka, dlaczego NIE CHCĘ mieć chłopaka i każdego odrzucam. No i stwierdziłam że to nie tak że nie chcę mieć chłopaka, że im nawet nie daję szansy tylko po prostu nie spotkałam jeszcze faceta który by mi się spodobał tak bardzo żebym mogła stwierdzić że coś do niego czuję więcej niż ah to wspaniałe zakochanie. W sumie to może mój były (jedyny chłopak jego miałam), do dziś często mi za nim tęskno no ale nic nie trwa wiecznie, szczególnie moja głupota. 
Nasz związek to był jeden wielki spontan, pierwszy raz się z kimś tak dobrze dogadywałam. Pierwszy raz go zobaczyłam na warsztatach teatralnych i było widać że jest ufnym facetem i że można na niego liczyć. A poznałam go rok później :P Na imprezie (tego samego dnia co się poznaliśmy) bawiliśmy się tak dobrze że o godzinie 3-4 w nocy stwierdziliśmy że zaczniemy ze sobą chodzić. Granica głupoty i bezmyślności bo potem już były tylko same przykrości i niedogadania. Dlatego z tym skończyłam i nie czuję się z tym źle ale niekiedy mam ochotę żeby wrócić do tego związku bo razem z tym nieszczęściem były też dobre chwile. 

"To tak, jakbyś krzyczał,
ale nikt Cię nie słyszy.
Czujesz się zawstydzony,
że ktoś może być tak ważny,
że bez niego jesteś nikim.
Nikt nigdy nie zrozumie, jak bardzo to boli.
Czujesz się tak beznadziejnie,
ale nic nie może Cię ocalić.
A kiedy jest już po wszystkim,
niemal pragniesz, żeby te wszystkie złe rzeczy powróciły,
bo razem z nimi przyjdą też dobre."
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz