Miałam dzisiaj dzisiaj bardzo dziwny sen. Byłam na ulicy w jakimś mieście i widziałam wybuch bomby atomowej w oddali tego charakterystycznego "grzyba". Wszyscy wpadli w panikę i zaczęli uciekać, zrobił się korek wszyscy chcieli opuścić miasto, była jakaś powódź jeszcze a ja próbowałam ratować kogo byłam w stanie z tej powodzi. Naprawdę dziwny sen. Aż musiałam poczytać w senniku co według nich to oznacza. Napisali, że to zakończenie jakiegoś etapu w życiu, że uznam, że pora zamknąć niektóre rozdziały w moim życiu, że coś się w moim życiu skończy, wydarzy się coś nieoczekiwanego.
"szczęście jest gdy myjemy naczynia nie dlatego,że są brudne tylko dla samego mycia naczyń"
w skrócie przebieg mojego dzisiejszego dnia
- kanary w tramwaju, na szczęście miałam bilet
- siedzenie na półdupku w tramwaju gdyż grubas tak się rozłożył i nic sobie nie robił z mojej obecności
- nudna szkoła,
- chłopak z 3kl wygląda jak ten Pattinson ze zmierzchu,
- uczenie się japońskiego i angielskiego,
- facet w tramwaju miał zajebiste, zgrabne, szczupłe nogi i miał czarne legginsy, ładne buty, płaszcz, torbę na ramię czarną ale taka męską, wyglądał jak model normalnie
- 110 przysiadów
- moje próby śpiewu i tańca w domu
- pieczenie ciasta "kopiec kreta"
- sprzątanie kuchni po pieczeniu ciasta
- robienie ściąg na jutrzejszy spr z gegry i przeglądanie bezlitosne.pl
To tyle na dzisiaj. Dziękuję za uwagę ^ ^ Cyaa~

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz