wtorek, 19 sierpnia 2014

Borderline?

Ja to chyba mam typ osobowosci borderlie. Po czesci tak a po czesci nie.Tzn kiedys tak. Zreszta sama nie wiem.
Anyway
~~~~
znalazlam niedawno swoje stare przerobione zdj jeszcze jak mialam czarne krtkie wlosy i wygladalam jak Mia Wallace z pulp fiction, tehe ^ ^


Moj dzien ostatnio wyglada tak ze wstaje, karmie krolika, jem, bawie sie z nim, spotykam sie ze znajoma/nolajfie na lapku, cwicze na gitarze, znowu sie bawie z krolikiem, jem, cwicze na gitarze, kolacja czasami tak czasami nie i ide spac (a z tym to roznie bywa) nie znajduje czasu na czytanie ksiazek ktore pozyczylam od Roberta T^T (maz mojej siostry) a tak sie czaje zeby je przeczytac to zawsze albo cwicze albo krolik

Tak. A propos Ptysia, bo tak go nazwalam. Bylam z nim po obozie u weterynarza no i jest zdrowy na szczescie i sprawdzila plec, chlopczyk. Dostal ksiazeczke zdrowia kota bo innych nie miala xd No wiec oficjalnie Ptys a moja siostra i Robert mowia do niego tez Slodzin, Kruszyn.
Jest strasznym pieszczochem, bardziej niz koty zauwazylam. Bo koty to sa takie niezalezne, lubia czasem pobyc same a ten to tylko jedzenie, glaskanie, masaz futerka, zabawa,skoki,tuuuulanie. Za to nie lubi jak sie go podnosi ale to generalnie rzadko ktore kroliki lubia.
Sama zobacz jaki Ptysiu z kremem~




To ostatnie to w ogole nieostre xd Zadne nie oddaje jego slicznego koloru futerka, najbardziej z nich to 2. Lsniace rudo- biale c; wlasciwie rudo-szaro-biale ale szarego prawie ze nie ma.

Kochaam Cie Pastoreczka <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz