Anyway
~~~~
znalazlam niedawno swoje stare przerobione zdj jeszcze jak mialam czarne krtkie wlosy i wygladalam jak Mia Wallace z pulp fiction, tehe ^ ^
Tak. A propos Ptysia, bo tak go nazwalam. Bylam z nim po obozie u weterynarza no i jest zdrowy na szczescie i sprawdzila plec, chlopczyk. Dostal ksiazeczke zdrowia kota bo innych nie miala xd No wiec oficjalnie Ptys a moja siostra i Robert mowia do niego tez Slodzin, Kruszyn.
Jest strasznym pieszczochem, bardziej niz koty zauwazylam. Bo koty to sa takie niezalezne, lubia czasem pobyc same a ten to tylko jedzenie, glaskanie, masaz futerka, zabawa,skoki,tuuuulanie. Za to nie lubi jak sie go podnosi ale to generalnie rzadko ktore kroliki lubia.
Sama zobacz jaki Ptysiu z kremem~
To ostatnie to w ogole nieostre xd Zadne nie oddaje jego slicznego koloru futerka, najbardziej z nich to 2. Lsniace rudo- biale c; wlasciwie rudo-szaro-biale ale szarego prawie ze nie ma.
Kochaam Cie Pastoreczka <3




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz