Byłam u psychologa... mam już taki chaos w głowie, że nawet do psychologa muszę chodzić ^^ Babeczka bardzo fajna :D
Poszłam tam, ponieważ mam przez ostatni rok strasznie negatywny tok myślenia, ostatnimi czasy pojawiły się myśli samobójcze a nawet kilka razy próby samobójcze, w sumie zaczęłam sama siebie się bać, krzywo na siebie patrzeć, że wgl mam taki tok myślenia zamiast cieszyć się tym co mam, bo:
"JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI, TO SIĘ LUBI CO SIĘ MA!"
Poszłam i psycholog mi powiedziała że jestem typową Indywidualistką, powiedziała także że rzadko się zdarza żeby ktoś miał tylko jedną osobowość, zazwyczaj ludzie mają w sobie parę osobowości.
Dla ludzi bycie indywidualistą jest czymś zajebistym, ponieważ są to osoby artystyczne, przyciąga nas to, co niedostępne, stworzone do tego żeby pokazywać swoje emocje poprzez śpiew, malarstwo, taniec. Są to osoby z wielką wyobraźnią.... Ale to co dzieje się w ich głowach nie jest już tak zajebiste.... Wymyślamy sobie problemy których nie ma, a jak są jakieś problemy to je sobie wyolbrzymiamy,. jesteśmy mało pewni siebie i często myślimy "co by było gdyby...", to jest niefajne, ponieważ uciekamy do swojego własnego świata, do malowania, śpiewania, do gier. Chcemy być osobami idealnymi, i żeby osoby dookoła nas byli idealni, bez wad.
Nie.... nie jestem hipsterką. Bycie hipsterem to głupota, ja bym to nazwała nawet chorobą, to są osoby które już chyba naprawdę są tak słabi że poddają się swojemu umysłowi. Ponieważ to jest prawda, że Indywidualiści prócz tego że są artystyczne są te ekscentrykami, czyli mają oryginalne zachowanie i styl. I to jest prawda, wiele osób mi mówi że jestem w chuj oryginalna z zachowania, a mój strój też często jest oryginalny, ale mojego stylu opisać nie potrafię, jest po prostu mój xD
Powiedziała mi, że jest pewna, że nie popełnię samobójstwa, ponieważ indywidualiści często po prostu popadają w depresje, ale gdy ta depresja jest zbyt wielka, pojawia się hiperaktywność (dziwna nazwa...), czyli zaczynam robić wiele rzeczy, pomagać w wielu miejscach, i poznawać wielu nowych ludzi, tylko żeby zwalczyć tą depresje. Sama już to zauważyłam że tak robię dawno temu :) Pani psycholog powiedziała mi też coś co mnie bardzo podniosło na duchu.
Pierwsze to to, że gdy mnie zobaczyła od razu stwierdziła po mojej wyprostowanej postawie, podniesionej głowie i uprzejmości (chyba musiała zobaczyć to jak ustępuje starszej pani miejsca, a potem jeszcze z nią mile rozmawiałam) i pozytywnej energii w okół siebie, że jestem osobą silną, która nie poddaje się tak łatwo, tylko po prostu moja głowa zapewne robi mi wielkie psikusy, a każdy ma prawo na momenty słabości. I to ją jeszcze bardziej zapewnia że nie popełnię samobójstwa.
Uprzedziła mnie też żebym uważała na to z kim się zadaje, ponieważ można mnie cholernie łatwo zranić (to już wiem) i łatwo się uzależniam (to też wiem).
Na koniec powiedziała coś, co mnie zastanawiało przez całą naszą rozmowę.... nie mogę zmienić swojego nastawienia do życia? Nie musiałam pytać, bo mi sama powiedziała, że każdy może się zmienić, trzeba tylko chcieć.
Ps. Przynajmniej już wiem czemu jestem taka chujowa w nauce... :3
Poza tym, jestem ostatnio strasznie zaleniwiona, oglądam od początku Naruto, jestem już w 60 odcinku, a oglądam dopiero od paru dni :v Muszę się zabrać za naukę a tak bardzo mi się nie chce -_- W sierpniu poprawa z gegry :< Jak tego nie zdam to jestem w czarnej dupie ^^ Ale zdam !
![]() |
| Lenistwo jest zajebiste!! |
Ćwiczenia idą coraz lepiej, a efekty coraz bardziej widoczne <3
Nauka prawo jazdy (y)
Jeszcze dodam, że ostatnio moi dawni, i nowi przyjaciele, stali się dla mnie okropnie bliscy! Cieszyłam się jak pojebana, gdy okazało się, że wszyscy się o mnie martwią bo złapałam angine, wszyscy do mnie pisali, a ja w końcu nie czułam się samotna. Kocham ich, i mam nadzieję że ja ich nigdy nie zawiodę.
AUTKO NA POŻEGNANIE!!
I RIPOSTA DNIA :V









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz