![]() |
| 19ego ściagam aparat! Siostra mi tu ladnie pomalowala usta, ja sobie zawsze robilam do konca linie ust co mi nie pasuje |
Ostatnie kilka dni upłyneły na niewyżytej twórczości niedoszłej artystki.
Oto owoce mojej pracy
Tym razem nietypowo bo o kimś ci znanym
Cholera, troche tego dużo.
Jak mówiłam niewyżyta wena spowodowana obejrzeniem przypadkowo filmu Angel z 2007 roku
Mam nadzieje, ze wywoła chociaż uśmiech politowania nad moimi wypocinami
zacznijmy od wiersza:
Pragnę pisać o pewnej pani
Co uśmiech na twarzy mi maluje
Jestem jak niedokończona lalka
Ona się mną opiekuje
Mimo, iż dzielą nas kilometry
Do nikogo takiej bliskosci nie czuje
dla osoby mi najdroższej.
dla Michii.
teraźniejszość nie ma dla mnie pozytywnych wspomnień
nawet najjaśniejszy beż wciąż będzie beżem
kolejna porcja niczego
marsz samotnych
senne ulice
śpiące poduszki
żywe policzki
brudne łzy
mdłe światła
ona taka była
Anioł miała na imię
bladolica piękność śniąca o życiu
to wszystko jednak snem było, koszmarem
wróciła do swojego raju
(troche o mnie z nawiazaniem do filmu)
I znowu dedykowane dla Michii <3
Gdybym tylko mogła uczynić ją najszczęśliwszą
Niczego więcej bym nie pragnęła
Bo czuję, że bez niej nie było by mnie za to beze mnie ona by była
~
Gdyby wiedziała jak dużo jej zawdzięczam z pewnością by nie uwierzyła
I choć uważam, że żyje się tylko dla siebie bo to najpiękniejszy prezent
Bez niej żaden prezent nie ma jakiejkolwiek wartości
Czy ja tęsknię czy marzę pragnąc
Doświadczyłam tak mało, że nie wierzę gdy mówią mi, że życie to prawda
Czy ja zasypiam czy się budzę
W którym momencie zaczyna się rzeczywistość
Zupełnie jakby rzeczywistosc sama nie chciała żebym w nią uwierzyła
Gdy zasypiam albo raczej się budzę widzę potwory
Są duże, trochę podobne do tych z filmów ale zupełnie inne, nowe
Czasami widzę też nudne długie godziny jakby odliczanie do poranka, którym jest noc
Gdy machając nogą coś zabawnie przeskakuje mi w kolanie
Zastanawiam sie czy nie jestem lalką albo marionetką poruszaną przez te potwory ze snorzeczywistości
*
Czy cokolwiek jest prawdziwe
Czy uczucia są prawdziwe
Gdy osobę, którą kochaliśmy po paru latach możemy zamienić na inną
Czy do kogokolwiek będziemy czuli prawdziwie i tylko najbardziej
Gdy się kogoś wymienia, wymienia się w nieskończoność
Nie wierzę w miłość partnerską
To banalna śpiewka, szukanie sobie ambitnego celu w życiu
Jeśli kogoś się wymienia nie szanuje się żadnej z wybieranych
Inną jest miłość po prostu, czystą, bez zwodnych popedów ciała
Tylko chęć dzielenia z nią czasu, tylko miłość
Sama miłość w najczystszej postaci nieoczekująca niczego w zamian jest coś warta
Lecz nie mylić, nie jest to miłość do rodziny, na którą jesteśmy skazani
Miłością tą obdarzamy kogoś z poza jej kręgu i to jest ta, która zostaje na zawsze
Czy gotowi jesteśmy poświęcić wszystko by nie otrzymać nic
The End
<3
Zdajesz prawko?
Jak Ci poszły próbne egzaminy?
Co tam u Ciebie? ;D
P.S I love you ;*








































